O autorze
Pani Matka, autorka bloga www.cozamatka.pl, bez wyrzutów sumienia zamawia pizze na obiad, myli imiona czwórki swoich dzieci i błyskawicznie zasypia przy zabawie lalkami lub lego. Lubi napić się piwa i przekląć, gdy dzieci nie ma w pobliżu. I o tym właśnie jest jej blog, o rodzicielstwie bez żenady.

Zakupy z dzieckiem

Żelazna zasada brzmi: jeśli nie musisz to nie zabieraj dziecka do sklepu! Takie wyjścia zawsze wyglądają tak samo i nie ma tu znaczenia czy idziesz na zakupy z dzieckiem małym czy dużym.

Nie licz na to, że małe akurat zaśnie czy będzie spokojne, bo przed wyjściem się wyspało. To się nigdy nie sprawdza. Podobnie ze starszym dzieckiem. Nie daj się nabrać na: "będę grzeczny", "niczego nie będę dotykać" czy " nie będę o nić prosić". Zawsze coś się znajdzie. Wierz mi. Zakupy z dzieckiem wyglądają mniej więcej tak:
1. Przyjazd na parking.
2. Prośby o pozostawienie zabawek w aucie.
3. Wyjście z auta tylko z jedną zabawką. Sukces.
4. Wejście do sklepu.
5. Próba złapania kontaktu wzrokowego, by opanować dziecka nadmierne podekscytowanie.
6. Próba złapania kontaktu wzrokowego #2. Udało się. Ufff...
7. Przypominasz sobie, że lista z zakupami została w domu. Fuck!
8. Chwila zastanowienia. Od czego by tu zacząć....
9. Odwracasz się i widzisz, że dziecko zjada coś z podłogi.
10. Wyjaśniasz maluchowi dlaczego nie może tego robić.
11. Histeria.
12. Uciszasz dziecko książką, bułką czy czymkolwiek co masz pod ręką.
13. Idziesz na nabiał.
14. W myśli przeklinasz kobietę, która toruje ci dostęp do ulubionych jogurtów.
15. Przepraszasz kobietę. Bierzesz jogurty. Idziesz na pieczywo.
16. Tłumaczysz dziecku dlaczego nie możecie wziąć 10-paku pączków.

17. Histeria #2.
18. Gdzie się podziała książka?
19. Zastanawiasz się nad bagietką.
20. Słyszysz: "Mamo... a dlaczego ta Pani ma wąsy?"
21. Przepraszasz Panią nie podnosząc wzroku. Rezygnujesz z bagietki. Uciekasz.
22. Co do cholery robi majonez w rękach dziecka?
23. Próbujesz majonez wymienić na coś innego z koszyka.

24. Histeria #3
25. Oddajesz dziecku majonez i zaznaczasz, że i tak go nie kupimy.
26. Przypominasz sobie o bananach.
27. Wybierasz najmniej zielone.
28. Spoglądasz na dziecko i widzisz, że próbuje zjeść jednego.
29. Czym prędzej zabierasz i tak już nadgryzionego.


30. Histeria #4
31. Histerii ciąg dalszy.
32. Wszyscy się na ciebie gapią.
33. Zastanawiasz się dlaczego ten płacz się tak bardzo niesie.
34. Masz dosyć. Chcesz wyjść ze sklepu.
35. Idziesz do kasy łapiąc po drodze rzeczy, które wierzysz, że były na liście.
36. Spostrzegasz, że twoje dziecko rozsypało chrupki.
37. Tłumaczysz, że nie można jeść z podłogi. Znowu.

38. Histeria #5
39. Biegniesz do kasy.
40. Przeklinasz, gdy widzisz jakie są kolejki.
41. Przeklinasz po raz kolejny, gdy widzisz dwa wypchane koszyki w kolejce przed tobą.
42. Próbujesz odwrócić uwagę dziecka od gum do żucia, tik - taków i innych shitów, które są przy kasie.

43. Histeria #6
44. Przepraszasz wszystkich dookoła.
45. Unikasz kontaktu wzrokowego.
46. Pośpiesznie wykładasz zakupy.
47. Zapominasz wykorzystać kupony rabatowe.
48. Wychodzisz ze sklepu wyczerpana fizycznie i psychicznie.
49. Pakujesz zakupy i dziecko do auta.
50. Orientujesz się, że brakuje zabranej zabawki. Fuuuck!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...